czwartek, 14 stycznia 2010

Moje małe narzekanie

Od dawna chciałem na coś ponarzekać, tylko ciężko wybrać konkretny cel, ale wiadomo, że Polak jak nikt inny potrafi narzekać więc znalazłem moją ofiarę. Wybór padł oczywiście na wszystko dookoła mnie, moje otoczenie, ludzi, uczelnię i jak każdy Polak nie będę narzekał na samego siebie. Kiedyś lubiłem słuchać muzyki, a teraz już nie lubię, lubiłem jeździć na rowerze, ale już nie lubię i tak samo jest z jedzeniem, alkoholem, uczelnią(ją lubiłem bardzo krótko). A nie tyle, że nie lubię tych rzeczy, tylko nie wzbudzają one u mnie już żadnych uczuć, żadnych emocji. Nie chce mi się spać, ale jak zasypiam to śpię, nie chce mi się chodzić, ale jak chodzę to chodzę. Właściwie czuję już tylko jedno, mianowicie tęsknotę. Nie zrozum mnie źle, nie chcę wracać do Przemyśla, nie brakuje mi tych wszystkich ludzi, znajomych, wrogów, mam wszystko czego mi potrzeba, ale tęsknię. Nawet nie wiem za czym, nie wiem gdzie mogę szukać tego czego pragnę, oh, gdybym wiedział to już bym po to jechał, nieważne gdzie. Ale tak się składa, że leżę teraz na podłodze, bo nie mam łóżka i myślę, to chyba jedyna czynność, którą jeszcze lubię robić, choć i tak myślę tylko o tym za czym tęsknię.
Nareszcie wiem(chyba) czego mi brakuje, CELU moi kochani, nie mam żadnego celu, to co robię to tylko ciąg przypadkowych, niepowiązanych ze sobą czynności, które do niczego nie prowadzą, jak tonący wykonuję różne niepotrzebne ruch, tylko, że on ma cel. I co się okazuję? Nie tylko mi brakuje czegoś do czego bym dążył. Wiele osób mi znajomych boryka się z tym samym, ale wszyscy zdani sobie już z tego sprawę. Chodzą na uczelnię, zdobywają wiedzę aby mieć pracę, pracują aby mieć pieniądze, gdy mają pieniądze, umierają. Ale wbrew EMO-pojęciom, śmierć nie jest celem, właściwie to jest czymś co przychodzi do nas, gdy przepełzliśmy przez życie bez celu, takim strażnikiem równowagi. Tylko nieprzydatne jednostki umierają, dla innych śmierć to krok i motywacja.
Celem każdego człowieka powinna być walka, idea walki z ideami innych inaczej stajemy się jak trawa na wietrze, całe życie ktoś nami targa na wszystkie strony świata, a na końcu usychamy. I tutaj pojawia się problem, w obecnym świecie nie ma żadnych idei, nawet gdybym chciał walczyć nie mam przeciwko komu, nie mam o co, wszystko mi wolno. Hipisi walczyli z wojną, ścigano ich za to, Rzymianie walczyli z innymi ludami, walczono z Komunizmem, z cenzurą Wedla jakiejś idei. Skoro teraz wszystko wolno, a przynajmniej wolno coraz więcej co po co walczyć, ale to jest ona wpisana w człowieka, w jego umysł i tak niczym alergia niszczy nasze ciała, tak samo społeczeństwo zaczyna niszczyć samo siebie poprzez pełne hipokryzji ruchy antyglobalistów.
Światu potrzeba celu, ludziom potrzeba kogoś kto chciałby im zabrać wszystko, kogoś kto stworzył by ideę nie do zaakceptowania, żeby dać młodzieży cel, przeciwko któremu będzie prowadzona walka, na poziomie ciał i umysłów. Aby dzieci w podstawówce nie chciały jedynie zmacać koleżanki, żeby młodzież w szkole średniej nie chciał tylko buntować się przeciwko wszystkiemu dookoła i żeby studenci nie chcieli tylko zdobyć jak najwięcej pieniędzy. Trzeba zatrzymać rozpędzony wyścig szczurów i znaleźć wroga.
Jeśli sam się nie znajdzie, to dla dobra świata, będę nim ja.

środa, 22 kwietnia 2009

Można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie widziało? Za kimś, kogo się nigdy nie poznało?

środa, 14 stycznia 2009

Chleb na drzewie

Teraz wiem, że nie uciakłaś z własnej woli, znalazłem tego, który Cię zabrał. Pośród setek ludzi na ulicy ujrzałem Twoją twarz. Taka piękna i spokojna jak zawsze, szczęśliwa beze mnie. Tylko mały woreczek z wiciokrzewem zawieszony na Twojej szyi nie daje mi spokoju. Kogo się boisz?

poniedziałek, 12 stycznia 2009

Born To Raise Hell

Gdy patrzysz mi w twarz, kogo widzisz? Nie, nie mnie. Myślisz, że to mnie słyszysz, gdy mówię do Ciebie? Jesteś w błędzie. To ten, który nienawidzi. On na Ciebie patrzy przez moje oczy. A hymnem niech będzie Breaking The Law.

czwartek, 11 grudnia 2008

Judas Rising

Serwis mylog chyba przestał działać, więc przenoszę się tutaj. Pewnie większość tamtych treści została stracona, a nawet gdyby coskolwiek miało się z nim polepszyć, to i tak zostanę @ ten serwer. To tyle tytułem wstępu, niedługo pojawi się coś konkretnego, bo przecież jest to blog.